System Zielonej Karty nie jest w 100% sprawny i nadal istnieją sytuacje w, których nie wiadomo jak dochodzić roszczeń przy poniesionych szkodach związanych z ruchem pojazdów mechanicznych. Nie ma co ukrywać, że jakakolwiek sytuacja, zdarzenie poza granicami Państwa, z którego pochodzimy jest dla nas kłopotliwa i trudna. Do tego niesprecyzowane prawo całkiem paraliżuje czynności roszczeń osób poszkodowanych. By uściślić prawo wdrażano po kolei Dyrektywy – Pierwszą i Drugą. Miały one uściślić przepisy w zagranicznym ruchu drogowym poprzez wprowadzenie: minimalnych sum gwarancyjnych, Ubezpieczeniowych Funduszy Gwarancyjnych, ograniczenie kontroli pojazdów przebywających poza granicami swoich państw. Jednak po pewnym czasie ubezpieczenia komunikacyjne doczekały się i Trzeciej Dyrektywy, pozwalającej na poruszanie się kierowców w krajach Unii Europejskiej na jednej składce ubezpieczenia OC. Oznacza to, że składka, którą opłacamy w swoim kraju jest traktowana na równo z tą, którą kupują obcokrajowcy w swoich państwach. Jest to dość zrozumiałe i całkiem mądre rozwiązanie, lecz pominięto tu pewne czynniki. Mianowicie ceny ubezpieczeń, ceny za usługi napraw uszkodzonych samochodów, ceny części, itd. Każdy wie, że stopa życiowa Anglików, Niemców jest wyższa i to całkiem znacznie od tej naszej Polskiej. Stąd niepokój kierowców – dlaczego mamy płacić tak wysokie składki za ubezpieczenia jak w innych krajach, gdzie to zarabiają 3-5 razy więcej niż my. Tu trzeba przyznać im prawdę, ponieważ nie każdego będzie stać na kupno dwa razy droższych ubezpieczeń. Nie chcę tu podtrzymywać żadnej ze stron ale dodam, że ubezpieczenia komunikacyjne w Unii Europejskiej, a dokładniej prawo jest ciągle sprawnie regulowane. Problemy tkwią również w samym kodeksie cywilnym, więc zanim doczekamy się tych “dobrych” rozwiązań przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać.
Tagi: kalkulator oc, oc, składki oc, ubezpieczenia, ubezpieczenie